Miniatura artykułu: Odszedł na wieczną wartę. Zmarł Jerzy Dębicki- Uczył nas prawdziwego patriotyzmu – tak wspomina zmarłego marszałek Władysław Ortyl. Jerzy Dębicki, harcerz Szarych Szeregów AK, po wojnie represjonowany przez komunistów,  zmarł dziś w nocy. Miał 91 lat.

 Przez całe swoje życie pokazywał czym jest miłość do Ojczyzny. Podsumowaniem jego heroicznej postawy i zasług dla wolnej Polski był Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Jerzy Dębicki to odznaczenie otrzymał w Mielcu, podczas uroczystego posadzenia „Dębu Niepodległości”. Była to jedna z wielu inicjatyw mieleckiego Komitetu Obchodów 100. rocznicy Odzyskania Niepodległości, któremu honorowo przewodniczył.

- Życie pana Jerzego to lekcja patriotyzmu w słowie i w czynie. Dziękuję za pielęgnowanie tradycji, przekazywanie wiedzy, szacunek dla historii naszej małej mieleckiej Ojczyzny i jej bohaterów. Dzięki niemu - o tym co to były tajne komplety, konspiracja czy Szare Szeregi nie musieliśmy dowiadywać się z książek, ale słuchaliśmy jego bezpośrednich relacji. Pan Jerzy Dębicki własnym życiem świadczył, że za działalność na rzecz wolnej i sprawiedliwej Polski trafiało się do więzienia. Dziękujemy za piękną, godną służbę naszej Ojczyźnie. Było dla mnie Wielkim zaszczytem obcować z tak wybitną postacią dla naszej historii. Cześć Jego pamięci – tak zmarłego wspomina marszałek Władysław Ortyl.

Jerzy Dębicki urodził się w 1929 roku. Gdy wybuchła wojna wchodził w młodzieńczy czas życia. Kształcił się na tajnych kompletach i wstąpił do Szarych Szeregów. Uczestniczył w działaniach pomocniczych AK. W styczniu 1945 powstała Tajna Niepodległościowa Drużyna Harcerska im. Jaremy Wiśniowieckiego do której wstąpił.

Żyliśmy "Ogniem i mieczem". Wiśniowiecki był dla nas nieprzejednanym obrońcą granic Polski. Z początku nikt nie wierzył, że Zachód nas pozostawi, wszyscy oczekiwali interwencji, te nadzieje były żywe. Żyliśmy nadziejami – wspominał Jerzy Dębicki na antenie PR1 w audycji Tadeusza Płużańskiego.

Po wojnie pozostał w konspiracji. W listopadzie 1951 został aresztowany i wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego skazany na 12 lat za przynależność do nielegalnej organizacji niepodległościowej. Zwolniony na fali „odwilży” w 1956, skończył studia techniczne i rozpoczął pracę w WSK Mielec. Pracował m.in. przy projektach związanych z produkcją samochodu Mikrus i wozów transmisyjnych. Tu również odczuł negatywny wpływ polityki i radzieckiej podległości, gdy projekt Mikrus z dnia na dzień po moskiewskiej interwencji został przerwany.

Na emeryturze nie odpoczywał. Wręcz przeciwnie. Po 1989 roku wraz z synem udało mu się wskrzesić rodzinną księgarnię, którą bezprawnie zabrano w 1950 roku jego ojcu. Księgarnia funkcjonuje do dziś przy ul. Mickiewicza w Mielcu. Działał w wielu organizacjach patriotycznych, spotykał się z uczniami, opowiadał o najtrudniejszych momentach swojego życia i polskiej trudnej historii, którą znał z autopsji.   Często powtarzał zdanie  ,,Nie pytaj, co Polska może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla Polski”.

Tak o miłości do Ojczyzny mówił w październiku 2014 roku podczas spotkania z uczniami mieleckiego Zespołu Szkół im. Janusza Groszkowskiego w Mielcu.

- Patriota kocha swoją ojczyznę i tę miłość potrafi okazywać. Patriota zachowuje godność bycia Polakiem. Jest z tego dumny. Zachowuje szacunek do symboli narodowych i do tradycji, które stara się kontynuować. Niestety, coraz częściej te tradycje zanikają, zwłaszcza młodzi ludzie uważają je za śmieszne i niemodne. Coraz częściej pojawiają się żarty z symboli narodowych. Nasz piękny ojczysty język zostaje często zastępowany młodzieżowym slangiem, nawet dorośli go używają. Powoli napływa do nas fala z Zachodu – pojawia się coraz więcej obcojęzycznych słów, zagraniczny rynek wypiera krajowy, zaczynamy przejmować zachodnią kulturę, obyczaje… Pod wpływem innych państw zmieniamy się, dostosowujemy się do wymogów Unii Europejskiej. Powoli tracimy swoją odrębność, swoją Polskość. Może na razie jeszcze tego nie czujemy, ale z czasem nasze państwo będzie się coraz bardziej zmieniało. (…) Jesteśmy Europejczykami ale jesteśmy również Polakami. To powinno być dla nas najważniejsze, tak jak zachowanie własnej kultury, odrębności i pięknej polskiej tradycji. Patriotyzm jest dzisiaj dla nas równie ważny jak kilkadziesiąt, czy kilkaset lat temu, podczas różnych wojen – dzisiaj również powinniśmy ,,walczyć” o Polskę. Być dobrym patriotą to szczególnie znać historię swego kraju. Oprócz tego trzeba się interesować sprawami państwowymi. Nie jedynie oczekiwać, ale też dawać coś z siebie. Należy czynnie uczestniczyć w życiu własnej ojczyzny, podejmować próby rozwiązania nie tylko własnych problemów, ale też krajowych – mówił Jerzy Dębicki do uczniów ZS w Mielcu.

Tomasz Leyko 

Zdjęcia: archiwum UMWP, hej.mielec.pl; powiatu mieleckiego, ZS im. Groszkowskiego, Marka Zalotyńskiego,