logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

Newsletter Przedstawicielstwa
w Brukseli

WYDANIE AKTUALNE PPS

pps 16 02

ARCHIWALNE PRZEGLĄDY

przeglad-sterta-160

Łańcut i Markowa – te miejsca odwiedzili prezydenci Polski, Słowacji, Czech i Węgier podczas pierwszego dnia spotkania w ramach Grupy Wyszehradzkiej.  Otwierając obrady prezydent RP mówił, że jedność V4 jest dziś bardzo potrzebna, gdyż Europa stoi przed szeregiem wyzwań. Spotkanie prezydentów na Podkarpaciu ma związek z objęciem przez  Polskę w lipcu tego roku prezydencji.

Pierwszy na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z prezydentem Republiki Słowackiej - Andrejem Kiska. Powitał go oficjalnie m.in. marszałek Władysław Ortyl oraz wojewoda Ewa Leniart. Po nim przylecieli prezydenci Czech – Miloš Zeman i Węgier – János Áder. Prezydent RP Andrzej Duda gościł na Podkarpaciu już od wczoraj.

Pierwszym oficjalnym wydarzeniem było uroczyste powitanie prezydentów na dziedzińcu zamku w Łańcucie. Ceremonia powitania odbyła się z udziałem Kompanii  Reprezentacyjnej  Wojska Polskiego. Pierwszy do Łańcuta przyjechał prezydent Czech, po nim prezydent Słowacji i Węgier. Każdego z osobna, przy dźwiękach narodowych hymnów, powitał prezydent Andrzej Duda.

Rozpoczynając inauguracyjne przemówienie prezydent RP poprosił o uczczenie minutą ciszy zmarłego słowackiego prezydenta Michala Kovacsa. Głównym tematem prezydenckiego wystąpienia było podsumowanie 25 lat współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej oraz omówienie wyzwań dla V4 na najbliższą przyszłość w obecnej sytuacji w Europie.

Dynamiczny rozwój, większe bezpieczeństwo i świadomość naszej roli w ramach wspólnoty euroatlantyckiej to kwestie, które w mojej ocenie wymagają nie tylko refleksji, ale także aktywnego zaangażowania. Kiedy 25 lat temu przywódcy naszych krajów rozpoczynali współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej ich zasadniczym celem była integracja naszych państw ze strukturami euroatlantyckimi. I ten cel udało się osiągnąć. Wszyscy jesteśmy członkami UE i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Doświadczenie tej wspólnej drogi do Unii Europejskiej i NATO pokazało, że razem możemy więcej. I to jest podstawowe przesłanie, jakie płynie z tej 25-letniej współpracy – mówił prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślał, że wspólna wola dołączenia przez państwa Grupy Wyszehradzkiej do euroatlantyckiej przestrzeni bezpieczeństwa i dobrobytu, pozwoliła na fundamentalną zmianę w układzie geopolitycznym naszego regionu.

Tak realne na początku lat 90-tych zagrożenie utknięcia naszych państw w szarej strefie bezpieczeństwa, pomiędzy zachodnią i wschodnią częścią naszego kontynentu ustąpiło miejsca realizacji naszych narodowych ambicji, zarówno tych na poziomie politycznym, jak i tych na poziomie gospodarczym, społecznym czy kulturalnym – mówił prezydent RP, dodając że bez Grupy Wyszehradzkiej, która budowała wiarygodność Europy Środkowej w oczach zachodnich sojuszników, zmiana naszego strategicznego położenia byłaby zdecydowanie trudniejsza.

Prezydent Andrzej Duda mówił także, że w latach 90-tych głównym celem państw V4 było zniwelowanie dysproporcji na linii wschód-zachód oraz zbudowanie silnych i nowoczesnych gospodarek. Prezydent wiele miejsca w swoim wystąpieniu poświęcił także przyszłości państw Grupy Wyszehradzkiej i przyszłości Europy

Jestem przekonany, że dzisiaj jako członkowie Unii Europejskiej i NATO stanowimy wspólnotę afirmacji i aktywizacji. Wspólnotę afirmacji naszej tożsamości kulturowej, naszych wartości i tradycji oraz wspólnotę aktywizacji naszego potencjału politycznego, gospodarczego i społecznego na rzecz zwiększenia roli naszych państw w strukturach europejskich - mówił prezydent Duda, apelując jednocześnie do prezydentów o jedność.

Jedność Grupy Wyszehradzkiej jest dziś bardzo potrzebna. Europa stoi bowiem przed szeregiem wyzwań, z których chyba najpoważniejszym jest perspektywa wzmagających się podziałów. Tak, chcemy realizować nasze narodowe cele i aspiracje. Chcemy jednak czynić to we wspólnej, zjednoczonej Europie. Nie chcemy Unii krajów lepszych i gorszych, silniejszych i słabszych. Właśnie dlatego Grupa Wyszehradzka musi być dziś aktywnym i zdeterminowanym rzecznikiem europejskiej jedności - powiedział prezydent Duda.

Mówiąc o przyszłości młodych pokoleń Polski, Czech, Węgier i Słowacji prezydent Andrzej Duda powiedział:

Dynamiczny rozwój naszego regionu w ramach UE wymaga zdecydowanej poprawy perspektyw dla młodych Czechów, Węgrów, Słowaków i Polaków. Przede wszystkim tej perspektywy zarobkowej, ale również w zakresie możliwości rozwojowych. To zatem nie tylko dyskusja o rynku pracy, ale również o innowacyjnej gospodarce, o badaniach naukowych i edukacji, a także o sporcie, turystyce. Dużą rolę zajmuje kwestia wsparcia dla start-upów. Musimy powstrzymać falę emigracji, która porywa do wyjazdu z naszych krajów tak wielu zdolnych i kreatywnych ludzi. Musimy zrobić wszystko, by stworzyć im perspektywę godnego rozwoju we własnych ojczyznach - mówił prezydent Duda.

Prezydent poruszył także kwestie dotyczące tożsamości kulturowej:

Konieczne jest dziś postawienie pytania: Czym jest Europa, do której chcemy należeć i której chcemy bronić? Co leży u podstaw tożsamości europejskiej i decyduje o jej szczególnym charakterze? To kwestia przypomnienia fundamentów cywilizacji europejskiej, których zachowanie ma decydujące znaczenie dla pomyślnego rozwoju europejskiej wspólnoty. Musimy nieustannie pielęgnować wizerunek historyczny naszych państw. To dlatego cieszę się, że będziemy mogli wspólnie odwiedzić muzeum Ulmów w Markowej. W jego otwarciu miałem zaszczyt uczestniczyć i z dumą pokażę dziś tę niezwykle poruszającą, ale zarazem piękną i nowoczesną placówkę - mówił prezydent Duda.

Wspominając o bezpieczeństwie energetycznym podkreślał potrzebę realnej dywersyfikacji dostaw nośników energii tak, aby zapewnić stabilny rozwój gospodarek i poczucie bezpieczeństwa obywateli.

Po zakończeniu pierwszej tury obrad prezydenci na pamiątkę spotkania w Łańcucie zrobili wspólne zdjęcie tzw. family photo. Następnie szefowie państw zjedli robocze śniadanie w sali jadalnej łańcuckiego zamku, które na cześć prezydentów Czech, Słowacji i Węgier wydał prezydent Andrzej Duda.

Po śniadaniu prezydenci wraz z towarzyszącymi im członkami delegacji pojechali do Markowej do Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów. Tam powitał ich marszałek Władysław Ortyl oraz wójt Gminy Markowa Tadeusz Bar wraz z dyrektorem Muzeum-Zamku w Łańcucie Witem Karolem Wojtowiczem. Prezydenci złożyli kwiaty przy tablicy upamiętniającej Ofiary Holokaustu i ich anonimowych Wspomożycieli, a następnie zapalili znicze pod ścianą z listą nazwisk Polaków Ratujących Żydów na Podkarpaciu. Po muzeum prezydentów oprowadził wiceprezes IPN, a wcześniej dyrektor tej placówki Mateusz Szpytma.

Po wizycie w Markowej prezydenci wrócili do Łańcuta, żeby odbyć drugą sesję plenarną, której tematem było budowanie tożsamości Europy  w oparciu o tradycje, wartości, kulturę. Po jej zakończeniu uczestnicy spotkania zjedli wydany przez Prezydenta RP obiad, a po nim wzięli udział w koncercie.

Wśród przedstawicieli polskiej delegacji prezydentowi towarzyszą m.in. ministrowie prezydenckiej kancelarii Krzysztof Szczerski  oraz Wojciech Kolarski, a także przedstawiciele MSZ.

Drugiego dnia prezydenci spotkają się w Rzeszowie, gdzie zaplanowana jest trzecia sesja – „Bezpieczeństwo rynku gazu w Europie Środkowo-Wschodniej – regulacje, połączenia, dywersyfikacja dostaw”. W spotkaniu weźmie także udział m.in.  europoseł Tomasz Poręba. Po debacie odbędzie się konferencja prasowa wszystkich prezydentów z udziałem Wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej ds. Unii Energetycznej – Marosza Szefcovica.

Monika Konopka
fot. Michał Mielniczuk
Video: Sebastian Kieszkowski
Biuro prasowe UMWP