logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

Kończy się sezon artystyczny 2010/2011 w Filharmonii. O ostatnich ucztach muzycznych sezonu, a także o sukcesach, planach na przyszłość i podsumowaniach rozmawialiśmy z dyrektor Filharmonii- Martą Wierzbieniec. Dzisiaj ostatni koncert sezonu.

Co będziemy mogli usłyszeć tym razem?
M. W: Kolejny koncert symfoniczny, dziś o godz. 19.00 i jest to koncert wieńczący sezon artystyczny 2010/2011. Nie znaczy to oczywiście, ze zawieszamy swoją działalność – przed wakacjami jeszcze kilka koncertów się odbędzie.
Jest to koncert szczególny, niejako podsumowujący cały sezon artystyczny, który niewątpliwie należał do udanych. Kilkadziesiąt koncertów, które zrealizowaliśmy przyciągało publiczność, sala była wypełniona po brzegi, trzy koncerty powtarzaliśmy niejako na bis. Gdybyśmy mogli, powtórzylibyśmy więcej, bo było takie zapotrzebowanie, ale mam nadzieję, że wszystkim melomanom, w kolejnej ofercie koncertowej na następny sezon zaproponujemy podobne programy i równie ważnych, znaczących wykonawców.
Uważam, że koncert kończący bieżący sezon artystyczny należy do absolutnie wyjątkowych wieczorów i to z kilku powodów. Po pierwsze nie często się zdarza, abyśmy w czasie koncertu mogli gościć autora utworu, tak będzie tym razem: odwiedzi nas kompozytor Piotr Moss. To wybitny polski kompozytor, na stałe mieszkający w Paryżu. Twórca niezwykle zasłużony. W czasie tego wieczoru muzycznego usłyszymy drugi koncert wiolonczelowy Piotra Mossa, w wykonaniu wybitnego polskiego artysty Tomasza Strahla, któremu towarzyszyć będzie orkiestra naszej filharmonii pod dyrekcją Łukasza Borowicza. W programie koncertu poza koncertem wiolonczelowym usłyszymy jeszcze mało znany utwór: Prolog symfoniczny z muzyki do dramatu „Biała gołąbka” Mieczysława Karłowicza, a w drugiej części zabrzmi wspaniała, wielka IX Symfonia e-moll, nazwana symfonią z „Nowego Świata” Antonina Dvoraka. Serdecznie na ten koncert zapraszam.
Będzie to podsumowanie sezonu, gdzie występowali naprawdę wyjątkowi artyści: Aleksandra Kurzak, Gabriel Chmura, Krzysztof Penderecki – ten sezon obfitował w wielkie dzieła. Wysłuchaliśmy po raz pierwszy w Rzeszowie „Siedmiu bram Jerozolimy” Krzysztofa Pendereckiego, były znakomite koncerty karnawałowe, była Grażyna Brodzińska i Jacek Wójcicki. Były dzieła mało znane i te, które wszyscy lubimy. W tej chwili pracujemy nad szczegółami kolejnego sezonu artystycznego.

Podczas tego jak i wcześniejszych sezonów filharmonia nie zapomniała o najmłodszych wielbicielach muzyki…
M. W: Jak w każdym sezonie dbamy również o naszą najmłodszą publiczność. W tym sezonie najmłodsi szczególnie dobrze się spisali jako publiczność. Z okazji Dnia Dziecka przygotowaliśmy opowieść muzyczną „Shrek w krainie bajek” prowadzoną przez Cezarego Pazure, a melodię z bajek opracował Tomasz Chmiel, który także dyrygował koncertami. Odbyło się ich aż 6 i prawie 6 tyś. najmłodszych słuchaczy łącznie z koncertami mikołajkowymi uczestniczyło w tych przedsięwzięciach w trakcie obecnego sezonu koncertowego. To bardzo ważne działanie filharmonii. Oczywiście nie jest to jedyna oferta edukacyjna: od wielu lat prowadzimy audycje umuzykalniające w szkołach, przedszkolach nie tylko w obrębie Rzeszowa, ale również całego regionu. Tam, gdzie tylko możemy dotrzeć i tam, gdzie na nas czekają.
Był to sezon różnorodny, obfitujący w różnorakie gatunki i formy muzyczne. Pojawiali się wielcy, znani wykonawcy. Gościła Agnieszka Duczmal ze swoją orkiestra Amadeus, były koncert symfoniczne i kameralne. Słuchać mogliśmy melodii znanych z oper i operetek. Były chóry i jazz, gościliśmy skrzypków, pianistów, wiolonczelistów, sławnych dyrygentów i całe zespoły. O sukcesie niech zaświadcza fakt, że mimo remontów, wszystko przebiegło z naszymi założeniami. Chciałabym jeszcze atrakcyjniej układać program i żeby wystarczyło nam środków finansowych na zaproszenie do Rzeszowa wspaniałych gwiazd. Warunki jakie w tej chwili mamy, chociażby znakomity fortepian, sprawiają, że możemy zaprosić każdego znakomitego artystę.

Za nami także jubileuszowy, 50-ty Festiwal Muzyczny…

M. W: Cykl wydarzeń muzycznych, którego od początku organizatorem jest Rzeszowska Filharmonia należy uznać za bardzo udany, także dzięki temu, że występowali wspaniali artyści, wielu z nich po raz pierwszy. Zaprezentowali znakomite programy, były to wyjątkowe kreacje artystyczne. Koncertów było sporo. Dopisała publiczność, pogoda, sponsorzy.

Sezon się kończy ale jeszcze kilka okolicznościowych koncertów przed nami.
M. W: Tak. Będzie nas można jeszcze usłyszeć i zobaczyć 1 lipca i 14 lipca.

Serdecznie dziękuję za rozmowę.