logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

uchw sejmik2
 
uchw zarzad2
 
rcl-rzdowe-centrum-legislacyjne-160x80a
 
zam-publ

sprawy do

WYDANIE AKTUALNE PPS

pps mini 1 2017

ARCHIWALNE PRZEGLĄDY

przeglad-sterta-160

Punkt Informacyjny Funduszy Europejskich

 

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020

 

Program Operacyjny Rybactwo i Morze

Amerykanie zaplanowali podwojenie produkcji lotniczej w Polsce. Kupią i zbudują kolejne fabryki. Amerykański koncern United Technologies Corporation ma w Polsce 7 fabryk. Dotąd zainwestował u nas prawie miliard dolarów. Planuje zainwestowanie kolejnego miliarda.

Koncern z USA zatrudnia w naszym kraju 8,4 tysiąca osób w 7 fabrykach i 13 biurach, które w ubiegłym roku wypracowały 712 mln zł przychodów.
Louisa R. Chenevert, prezes i dyrektor generalny koncernu United Technologies Corporation zapowiedział, że do 2020 roku koncern podwoi produkcję w Polsce.
W zeszłym roku amerykanki koncern kupił fabrykę części lotniczych PZL Wrocław. W tym roku tylko we wrocławskim zakładzie inwestycje w maszyny, remont budynków i infrastrukturę wyniosły 10 mln dolarów. A na tym nie koniec inwestycji, gdyż zaplanowano kolejne nakłady, które pozwolą zwiększyć moce wytwórcze. W Rzeszowie, na terenie należącym do WSK koncern wybudował nową fabrykę Hamilton Sundstrand. W Kaliszu ma powstać fabryka przewodów paliwowych i hydraulicznych dla lotnictwa.

Sikorsky postawił na Mielec
Inwestycje Sikorskiego z grupy UTC przekroczyły w Mielcu wartość 100 mln dolarów. Stało się tak od 2007 roku, czyli od chwili prywatyzacji zakładu.
W momencie sprzedaży lotnicza firma zatrudniała 1,5 tys. pracowników. Dziś jest ich ponad 2 tysiące, a zatrudnienie ciągle będzie rosło.
W tym roku fabryka wyprodukowała 9 śmigłowców Black Hawk. W przyszłym planuje 13. Docelowo będzie produkować, co najmniej 20 egzemplarzy tego śmigłowca w ciągu roku.

Mielecki Black Hawk, czyli Czarny Jastrząb ma duże szanse na zwycięstwo w śmigłowcowym konkursie stulecia, czyli wielkim przetargu na zakup kilkudziesięciu helikopterów przez polska armię.

Duże inwestycje w Rzeszowie
Od momentu prywatyzacji firma Pratt and Whitney zainwestowała 260 milionów dolarów w WSK PZL-Rzeszów S.A. Do prywatyzacji rzeszowskiej firmy doszło w 2002 roku.

W tym czasie rzeszowski zakład zwiększył sprzedaż z 80 do 310 mln dolarów planowanych w tym roku. Eksport rzeszowskiej firmy przekracza 95 proc. produkcji. Spółka zatrudnia obecnie 3,8 tys. osób.

Liczy się własna konstrukcja
Zarówno w Rzeszowie jak i Mielcu, czyli firmach i wielkich tradycjach lotniczych sięgających jeszcze okresu przedwojennego, nie chcą się zatrzymać, jeśli idzie o inwestycje i rozwój.

W obu fabrykach od dłuższego czasu nie ukrywają, że w planach mają ściągnięcie do siebie samodzielnych konstrukcji. Rzeszów myśli o silnikach lotniczych, zaś Mielec o samolocie nowej generacji.

Obie firmy, czyli Mielec i Rzeszów należą do największych zakładów w podkarpackiej Dolinie Lotniczej, która powstała w 2003 roku. Na początku, do stowarzyszenia o nazwie Dolina Lotnicza należało zaledwie kilka zakładów tej branży.

Dziś Dolina Lotnicza zrzesza prawie 100 firm, liczy 13 tys. pracowników i eksportuje rocznie za 1,5 miliarda dolarów. Znana jest w Unii Europejskiej, Ameryce a nawet w Chinach i Japonii.

Światowy olbrzym
UTC jest skrzydlatym gigantem, który na całym świecie ma ponad 4 tysiące fabryk i biur w 71 krajach. Koncern działa w branży lotniczej i ma w niej spółki Pratt and Whitney, Hamilton Sundstrand oraz Sikorsky. A także w branży konsumenckiej. Do grupy należy m. in. Firm UTC Fire and Security, znany producent gaśnic oraz systemów bezpieczeństwa.

W zeszłym roku sprzedaż koncernu wyniosła 4,3 miliarda dolarów, a 61 proc. z tej kwoty zostało wypracowane poza Stanami Zjednoczonymi. W badanie i rozwój firma zainwestowała 3,6 miliarda dolarów.

Grupa UTC jest tez największym inwestorem Polsce. Na początku wsparła tez finansowo utworzenie Doliny Lotniczej.

Louis R. Chenewert podkreśla, że Polska utrzyma swa dobrą pozycję na światowych rynkach lotniczych, o ile zapewni dopływ pracowników. Dlatego koncern ma bardzo rozbudowany system szkoleń osób już zatrudnionych w jego zakładach, pokrywa koszty ich studiów. - Cykl życia produktu w branży lotniczej to nawet 40 lat. Najpierw 25 lat produkcji, potem kolejne lata utrzymania, renowacji i modernizacji. Miejsca pracy, które tworzymy dziś, będą dostępne dla dzieci naszych pracowników – stwierdza szef amerykańskiego koncernu.