logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

Czy steki wołowe na stałe wejdą do menu mieszkańców Podkarpacia, a fioletowa krowa z alpejskich łąk znajdzie swoją odpowiedniczkę w Bieszczadach? Wszystko zależy od tego, z jakim odzewem spotkają się działania zarządu województwa podkarpackiego, które mają na celu przekonać mieszkańców regionu do konsumpcji mięsa wołowego.
 
 Na działania promocyjne i wsparcie rolników produkujących żywiec wołowy w tegorocznym budżecie województwa zapisano 2 mln zł. Program nosi roboczą nazwę „Wołowina”. „Dzisiaj jest doskonała światowa koniunktura na wołowinę. Uważamy, że na Podkarpaciu są doskonałe warunki do hodowli żywca wołowego i do produkcji na eksport” – podkreśla radny wojewódzki Mariusz Kawa, szef sejmikowego klubu PSL. W ramach programu „Wołowina” zostanie wydany leksykon potraw z mięsa wołowego. „Polacy niewiele wiedzą o wołowinie. Uważają, że jest ona twarda, trudna do przyrządzenia i droga. My chcemy zmienić te stereotypy. To mięso z wielkim potencjałem i przyszłością” – mówi Lucjan Kuźniar, członek zarządu województwa podkarpackiego. Program „Wołowina” został zapisany w tegorocznym budżecie województwa podkarpackiego. A ten został uchwalony wczoraj, 30 stycznia.