logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

uchw sejmik2
 
uchw zarzad2
 
rcl-rzdowe-centrum-legislacyjne-160x80a
 
zam-publ

sprawy do

WYDANIE AKTUALNE PPS

pps mini 1 2017

ARCHIWALNE PRZEGLĄDY

przeglad-sterta-160

Punkt Informacyjny Funduszy Europejskich

 

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020

 

Program Operacyjny Rybactwo i Morze

Po tygodniu koncertów, na pożegnanie melomani wysłuchali "Agnus Dei" Krzysztof Pendereckiego. Jubileuszowa, 50. edycja festiwalu nazywanego przez krytyków muzycznym salonem Rzeczpospolitej nie zawiodła ani gości, ani artystów. Publiczność szczególnie oklaskiwała recitale Ingolfa Wundera, Shlomo Mintza i Mishy Maisky’ego.
Gwiazdą Festiwalu był 26-letni pianista Ingolf Wunder. Austriak podopieczny Adama Harasiewicza przyjechał do Łańcuta opromieniony sławą tegorocznego Konkursu Chopinowskiego, podczas którego zajął II miejsce. I także w Łańcucie zagrał utwory Chopina.

Mischa Maisky i Shlomo Mintz to artyści dojrzali. Obydwaj występowali w największych salach koncertach świata, ale to właśnie Łańcut spowodował, że poczuli wyjątkową energię płynącą od publiczności.

Gościem specjalnym Bogusław Kaczyński legendarny dyrektor łańcuckich festiwali. To za jego czasów skromne Dni Muzyki Kameralnej przekształciły się w imprezę o zasięgu światowym głównie dzięki gwiazdom, które tu sprowadzał.

Festiwal w Łańcucie odbył się juz po raz 50. Ale muzykowanie w zamkowych wnętrzach ma znacznie dłuższą tradycję. Zapoczątkowała ją jeszcze w XVIII wieku księżna marszałkowa a kontynuowali kolejni właściciele rezydencji. Ostatni łańcucki ordynat Alfred Potocki utrzymywał na przykład w zamku orkiestrę dętą.

Małgorzata Bożek