logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc stwierdził, że woli interes miasta niż przejrzyste procedury. Dlatego na stanowisko dyrektora Teatru Maska nie będzie konkursu. Podkreśla też, że liczy na pieniądze, które z uwagi na swoje kontakty ściągnąć ma do kasy teatru Teresa Kubas-Hul. Polityczne nominacje w placówkach samorządowych stały się regułą. Tak powołano dyrektorów WORD-ów i obecnego szefa Wojewódzkiego Urzędu Pracy.

Prezydent Tadeusz Ferenc zapewnia, że konkurs to w przypadku większości nominacji w jego urzędzie i podległych mu jednostkach norma. Tym razem było jednak inaczej. Nie tylko dlatego, że pozwalały na to przepisy.

-”Nie ukrywam: mam w tym interes, że być może zdobędziemy jakieś kolejne środki bo jest to osoba, która jest szefem sejmiku wojewódzkiego. A więc tu interes miasta z całą pewnością będzie zabezpieczony. I wyraźnie to mówię kieruję się interesem miasta. I jestem przekonany, że pani Teresa Kubas-Hul jako dyrektor teatru - jednostki podległej miastu - będzie pomagać miastu.”

Sama Teresa Kubas- Hul przekonuje, że nie ma większego znaczenia sposób w jaki została wybrana. Ważne jest to, że chce odpowiedzialnie i z zaangażowaniem pełnić swoją funkcję.

-”Zarówno procedura konkursowa jak i ta druga zawsze są obarczone jakimś błędem. Bo w komisji są też osoby, które mają swoje sympatie i antypatie do drugiej osoby. Najważniejsze jest to żeby ta osoba, która podejmuje pewne zadania, odpowiedzialnie się podejmowała.”

- „Nie uważa pani, że konkurs jest bardziej transparentny?”

- „Trudno powiedzieć.”

Problem w tym, że takie przypadki za każdym razem budzą potężne wątpliwości. Tak jak było to między innymi z nowym dyrektorem rzeszowskiego WORD-u i Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Te dwa konkretne przypadki Wiesław Bek rzecznik Urzędu Marszałkowskiego, któremu podlegają obie instytucje tłumaczy tak.
-”Przepisy WORD-ów nie przewidują procedury konkursowej. I kandydaci na to stanowisko zgłaszani byli i opiniowani przez zarząd województwa. W przypadku WUP osoba pełniąca tę funkcję właśnie pełni obowiązki.”

- „To jest jakaś różnica?”

- „Jest różnica bo w takim przypadku nie jest wymagany konkurs, ale na tym stanowisku prędzej czy później konkurs będzie.”

Na razie jednak nie ma. I tu kolejne wątpliwości. I właśnie dlatego zdaniem socjologa dr Leszka Gajosa w urzędach i instytucjach publicznych konkursy być powinny za każdym razem.

-”Kryteria powinny być jasne i czytelne bo wtedy wygrywa najlepszy merytorycznie. A w praktyce jest tak, że to układy często polityczne decydują o stanowisku. I to zaciemnia obraz.”

Urzędnicy tłumaczą też, że gdy pozwala na to prawo rezygnują z konkursu bo procedura jest skomplikowana i często bardzo długo trwa. Rzecznik marszałka województwa dodaje, że mimo to nigdy nie ma gwarancji, że uda się znaleźć najodpowiedniejszego kandydata czyli osobę, która sprawdzi się na danym stanowisku.