logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

Jest coraz bardziej dostępna i coraz chętniej po nią sięgamy - żywność ekologiczna, choć droższa od tej wytwarzanej na skalę przemysłową z roku na rok zdobywa kolejnych zwolenników. Hamulcem są ciągle wysokie koszty produkcji i biurokracja. Tymczasem szykują się rewolucyjne zmiany przepisów unijnych, a za nimi dodatkowe pieniądze dla producentów ekożywności. O tym właśnie rozmawiali dziś na konferencji w podrzeszowskiej Trzcianie producenci i eksperci.

Choć ekologicznej żywności nie produkuje się na masową skalę i nie zalega na półkach w każdym sklepie, jej produkcja i sprzedaż staje się coraz bardziej opłacalna. Żeby łatwiej dotrzeć do klienta rolnicy i przetwórcy ekożywności zrzeszają się już nie tylko w ramach jednego województwa.

W ramach Doliny Ekologicznej Żywności, zrzeszającej producentów z całej Polski Wschodniej działa już około 9 tysięcy gospodarstw, z czego 2100 na Podkarpaciu. Byłoby z pewnością jeszcze więcej. A przeszkodą w tym przypadku wcale nie są wysokie koszty produkcji, czy kłopot ze zbytem. Teraz pojawiła się ogromna szansa, by to zmienić. Zgodnie z propozycją eurokratów, mimo kryzysu więcej pieniędzy z unijnej kasy trafiałoby do tych, którzy uprawiają, a nie tylko są właścicielami ziemi. A to oznacza, że producenci ekożywności byliby premiowani w systemie dopłat unijnych. Producenci ekożywności z Podkarpacia czekając na korzystne zmiany, nie zaniedbują też promocji swoich produktów. Co roku w Rzeszowie organizują największe w kraju targi żywności ekologicznej i lekcje edukacyjne dla najmłodszych.