logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

Ponad 90 procent mieszkańców Podkarpacia identyfikuje fundusze europejskie jako źródło korzyści w ich miejscu zamieszkania czy w firmach, w których pracują. To dane wynikające z najnowszego badania, przeprowadzonego przez warszawską firmę Agrotec Polska, zleconego przez Urząd Marszałkowski. Z tych badan wynika jeszcze jedna ważna informacja, że podkarpaccy urzędnicy odpowiedzialni za pomoc w sięganiu po europejskie fundusze zostali ocenieni najlepiej w kraju.
Dla jednych unijna propaganda za duże pieniądze, dla drugich niezbędna akcja informacyjno-promocyjna. Tak czy inaczej wszechobecne banery, ulotki, publikacje, liczne konferencje, kojarzone także z dobrym poczęstunkiem, powodują, że mieszkańcy Podkarpacia dobrze reagują na hasło "fundusze europejskie".

Na korzyści wynikające z sięgania po fundusze europejskie liczy też grupa przedstawicieli organizacji pozarządowych. Ich plany dotyczą większych i mniejszych przedsięwzięć, nawet takich, jak rozwój międzynarodowej współpracy poprzez grę w szachy.
Z najnowszych badań wynika, że mieszkańcy Podkarpacia dobrze wiedzą, kto i gdzie może udzielać im informacji na temat funduszy europejskich. Takich punktów działa na Podkarpaciu sześć: w Rzeszowie, Stalowej Woli, Tarnobrzegu, Krośnie, Przemyślu i Dębicy.
Pracownicy tych punktów informacyjnych zostali ocenieni najlepiej w kraju, między innymi na podstawie rozmów telefonicznych, w których kontrolerzy podszyli się pod potencjalnych klientów.

Korzyści wynikające z sięgania po fundusze europejskie wynikają przede wszystkim z realizowanego Regionalnego Programu Operacyjnego. Urząd Marszałkowski podpisał już blisko półtora tysiąca umów na ponad 3 miliardy złotych. To koło 70 procent dostępnych środków.
Z polsko-unijnych pieniędzy realizowane są inwestycje drogowe, szkolne, dotyczące pomocy społecznej, turystyki i ochrony środowiska ale przede wszystkim kierowane są na wsparcie przedsiębiorczości.

Adam Mokrzycki